7 naj

7 naj

  • poniedziałek, 28 listopada 2011
    • 7 najlepszych seriali kryminalnych

      Strach się bać. Kto nie lubi, niech nie czyta.

      Kto lubi, niech sprawdzi, dlaczego nie ma jeszcze poniższych tytułów na DVD. I niech leci do sieci, kupuje, a potem palce gryzie i się boi na zdrowie.

      7 najlepszych zagranicznych seriali kryminalnych (do obejrzenia w Polsce) wyciągniętych z wszechlisty IMDb:

      1. The Wire.

      Najgenialniejszy, bardzo werystyczny, niejednoznaczny w ocenach swych bohaterów. Jak w życiu - dobry policjant jest bardzo zły, a wielki zły gangster, który trzęsie całym Baltimore, ginie od banalnego strzału w najbardziej niespodziewanym i idiotycznym momencie. Po "The Wire" każdy inny doskonały nawet kryminał będzie zaledwie aspiracją i wprawką, więc zastanówcie się, czy jednak oglądać. Część w reżyserii Agnieszki Holland.

      2. Luther.

      Jeden z najgorszych złych z "The Wire" jest tu parę lat starszy, cięższy i bardziej smutny. I rehabilituje się będąc współczesnym Batmanem, dbającym o porządek w Londynie i siejącym zamęt w swoim życiu prywatnym. Potoczyście prowadzone wątki kryminalne, dobre wnętrza, doskonały Idris Elba.

      3. Sherlock.

      Ciekawy zabieg uwspółcześnienia sir Arthura - Holmes i Watson z GPSem, smartphonem i nowoczesną aparaturą rodem z NCIS. Zagadki kryminalne w nowych dekoracjach, ale osnowa wzięta wprost z literatury. Największa z nich - dlaczego między emisją pierwszych dwóch i kolejnych odcinków jest aż kilkanaście tygodni przerwy?

      4. Wallander.

      Doskonały kryminał, gdzie zło jest tak okrutnie blisko i naprawdę, dlatego tak przeraża. Serial szwedzki lekko nudnawy, wersja brytyjska zajmująca. Aż chce się Wallandera wziać w ramiona, tym bardziej, że ma spracowaną i zatroskaną twarz Kennetha Branagha. Doskonałe skandynawskie wnętrza i Bałtyk. Uwiellbiam.

      5. CSI Las Vegas.

      

      Zajęcia wyrównawcze z biol-chemu. Przygody techników kryminalistycznych, którzy nie zawsze złapią mordercę, ale zawsze powiedzą, jak zabił. Jedynym mankamentem jest to, że nigdy osoba złapana jako pierwszy podejrzany nie okazuje się faktycznym złoczyńcą. Rekompensuje to rollercoasterowy scenariusz i sensowna obsada, z sir Laurencem Fishbournem na czele.

      6. Poirot.

      

      Dyskretny urok burżuazji, klasyczny sznyt, scenariusz żywcem wzięty z Agathy Christie i dokładnie odwzorowane zagadkowe wydarzenia. Poirot ujmuje erudycją, elegancją i nieśmiałością, a jednak - lepiej trzymać z nim na dystans telewizora. Klasyczna rozrywka na niedzielne popołudnia.

      7. Dexter.

      
      Odrażający, brudny, zły. Degenerat o powierzchowności idealnego zięcia. Sprawnie prowadzony scenariusz, skąpany we krwi. Może aż jej za dużo? Duży plus za współczesność i ambicje thrillera psychologicznego.

      Ale i tak. I tak nic a nic nie równa się z The Wire.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „7 najlepszych seriali kryminalnych”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      czula_b
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 listopada 2011 22:21
  • niedziela, 27 listopada 2011
    • Lucky 7

      Kochamy listy i rankingi.

      Podium ma 3 miejsca - to za mało.

      Przykazań jest 10 - i tak za dużo.

      Sześciopak jest dla wielu optymalny, a tuzin to zdecydowanie za dużo.

      A 7 to najszczęśliwsza z liczb.

      Dlatego wszystkiego będzie u nas 7.

      Trzy, dwa, jeden... Gdzie tam!

      Trzy, dwa, siedem, START!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      czula_b
      Czas publikacji:
      niedziela, 27 listopada 2011 20:21